|
Co dzisiaj w głowie miał Jop wie tylko on sam.
Rozumiem jeszcze sytuację, w której zasadniczo gra sie zgadza a wynik jest niepewny, wtedy ze zmianami mozna czekać.
Ale taki mecz jak dzis? Co on chcial osiągnąć trzymając się wyjściowego składu.
Mam wrazenie, ze za bardzo uwierzył we własną wielkość i cos sie odkleiło temu misiu.
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|