Karherop napisał(a):

Gdyby gral Uryga czy Jaroch byłoby tak samo.
Jaroch wchodzil w runde w świetnej formie. Uryga mimo swoich niedoskonałości zeszly sezon zaliczył o niebo lepszy niz Biedrzycki, wiec to dyskusyjne że teraz byłby na tyle od niego slabszy.
Jeśli ktos zrobil roznice to Ertlthaler, ale przecież i bez niego Jop punktowanie na wiosne 2025 mial na bezpośredni awans.
|
Teraz to już pojechałeś. Ktoś zrobił wyliczenie ile indywidualne błędy Jarocha nas kosztowały, a Uryga to wolny kołek. Biedrzycki grał w poprzednim sezonie dobre mecze, ale z Kutwą u boku i to nie jest przypadek.
Trzeba być ślepym żeby nie widzieć jak mocno transfery w tym okienku zmieniły grę zespołu...
Wreszcie mamy defensywę która bardzo rzadko się myli i nie odwala cyrku pod pressingiem. Znowu - brak Urygi i Jarocha jest tutaj kluczowy, oraz fakt że każdy z czterech obrońców potrafi zagrać celnie atakowany przez rywala. Taki Grujcić czy Lelieveld mają lepszy strzał i podanie niż Sukiennicki, zawodnik teoretycznie ofensywny.