Wyświetl pojedynczy post
Kurz
Senior Member
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10
Stary 23.11.2025, 09:50
Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
Na początku sezonu grał tylko Lielieveld i żarło tak samo, a raczej lepiej niż teraz. Ba, nawet grał Jaroch jeden czy dwa mecze zamiast niego i też wyszło idealnie. W tamtym sezonie była średnia Jopa 2,07. czyli gdyby zachowany został tamten skład, niby o wiele słabszy, to mielibyśmy właśnie lidera z 1 pkt przewagi i jednym meczem mniej niż reszta.

.
Wisła w ostatnich sezonach wygrywała po kilka meczów z rzędu, wiec dobry start to nic nadzwyczajnego. Kłopoty pojawiały się na dłuższym dystansie. I to dłuższy dystans powinien być materiałem do analiz. Jednak to oczywiście poziom podstawowy analizy. Można przyjrzeć się sytuacji bardziej szczegółowo. I od razu wracają wspomnienia po pierwszych kolejkach i fatalna postawa w defensywie Stali i ŁKS w meczach z nami. I drżenie o wynik w spotkaniach z Tychami i Pogonią. Przemiana przyszła w dalszej części sezonu w miarę, jak zaczął krystalizować się skład. I słabsze elementy zostały wyeliminowane przez kontuzje albo nowych piłkarzy. I nie chodzi tylko o to, że nie ma Urygi, Jarocha czy Mikulca, ale walkę o skład przegrał również Krzyżanowski.


Karherop napisał(a):Wyświetl post
Gdyby gral Uryga czy Jaroch byłoby tak samo.

Jaroch wchodzil w runde w świetnej formie. Uryga mimo swoich niedoskonałości zeszly sezon zaliczył o niebo lepszy niz Biedrzycki, wiec to dyskusyjne że teraz byłby na tyle od niego slabszy.

Jeśli ktos zrobil roznice to Ertlthaler, ale przecież i bez niego Jop punktowanie na wiosne 2025 mial na bezpośredni awans.
I znowu zniuansujmy, bo były o tym nawet materiały. Biedrzycki trafił tu w nienajlepszym dla siebie momencie. Dopiero teraz jest w wysokiej formie. A Giger jest przeciwieństwem Jarocha. Obrońcą lepszym w destrukcji i słabszym w ofensywie. Coś za coś, ale najwyraźniej to jego "coś" i nie tylko jego było nam potrzebne, żeby złapać lepszy balans pomiędzy ofensywą i defensywą.
Odpowiedz cytując