As napisał(a):

Tak spekuluje tylko.
Wynika to pewnie z tego, ze posiadanie Wieczystej to jest dla niego "hobby". On ma pewnie bardziej wymagajace zajecia w swoich biznesach a w Wieczystej kompetencje do prowadzenia klubu na codzien oddal komus innemu (Kapce?).
A ze chlop nie ma czasu dogladac Wieczystej na biezaco i wiele rzeczy mozna robic bez jego kontroli to pewnie sie przy klubie zgromadzila grupka cwaniakow, ktorzy widza, ze mozna wydoic frajera.
Tak bylo u Wojciechowskiego w Polonii i u paru innych. W Widzewie tez przeciez podobnie sie dzieje teraz. Przykladowo kto normalny sciagnalby Baene do Ekstraklasy i dal mu wiekszy kontrakt niz w Wisle po tym co u nas pokazywal? Tylko ktos kto sie kompletnie nie interesuje i nie ma pojecia jak Baena sie prezentowal w 1 lidze.
|
Dlatego Królewski jest takim kłopotem. Bonie ma kasy na przepalanie i nie ma kogo doić

.
Teraz kiedy wyszło szydło z worka, wszyscy mądrzy i świadomi. Ale w wakacje jaki był płacz za WK, jakie plucie na Królewskiego że to on stoi na drodze szczęścia, którym byłby dla Wisły właściciel aptekarz. Wieczysta miała nas wyjaśnić szybko, pokazać jak trzeba budować drużynę itd. itp. A pokazała kolejny raz tylko jedno. Nawet relatywnie kosmiczna kasa niczego w piłce nie gwarantuje.