MaLk napisał(a):

|
Generalnie powinienem napisać klasycznie - nie mój cyrk, nie moje małpy - ale, fakt faktem, mam lekkie deja vu odnośnie tego, że "kumaci" decydują o czymś, co ma miejsce na stadionie, a reszta ma siedzieć cicho i się nie wpier*alać.
|
Pewnie to jest jeden z powodów, dla których Kwiecień nie wchodzi do Wisły.
Po co sobie zawracać głowę stosunkami z kumatymi?
A może się mylę i nie da się od tego uciec?