FraMat napisał(a):

A co tu jest do zastanawiania?
Trener widzi, że mu żre więc wystawia ten sam skład, z którym mu żre.
Co do sytuacji w czasie meczu to trener widzi, że zawodnicy na boisku stwarzają sytuacje tylko brakuje dokładności i trochę szczęścia.
To co ma robić?
Zadzwonić w trakcie meczu do apteki po pół kilo dokładności i dwa gramy szczęścia?
Powie ktoś: wprowadzić na boisko kogoś, kto będzie dokładniejszy i będzie miał więcej szczęścia.
Serio? Mamy kogoś takiego?
|
No to jak żarło to przestało i co teraz? Gramy dalej to samo tym samym składem czy coś zmieniamy? Mamy coś innego przetestowane? No nie, bo żarło to nic nie testowaliśmy. A jak przestanie żreć na dłużej to co? Tak jak Moskal po ŁKS Jop powie że nie wie?
Zrozum, że mi nie chodzi o wynik wczorajszego meczu, tylko o brak jakiegoś działania, jakiegoś planu szerszego niż tylko kolejny mecz. Żeby w razie kontuzji i wymuszonej zmiany nie było paniki, żeby zespól stawał się elastyczny. Można ty trenować tylko w czasie meczów z oczywistych powodów, a my tego nie robimy i jest to moim zdaniem duży błąd. Stawiam tezę że Omic gdyby grał więcej wczoraj by trafił i to, że był niedokładny to w jego przypadku nie tylko jego wina ale też trenera.