Wyświetl pojedynczy post
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#72
Stary 09.11.2025, 09:03
grogoriogreg napisał(a):Wyświetl post
Łatwo się krytykuje po fakcie. Oczywiście, można mieć pretensje do trenera za grę praktycznie jedną jedenastką przez cały czas. Ale trener nie miał powodów, by cokolwiek zmieniać w drużynie, która odnosiła świetne rezultaty. Nie graliśmy dziś meczu po 3 dniowej przerwie, by oszczędzać kogoś z wyjściowego składu.

Giger osiągnął wysoką formę i wygryzł ze składu Krzyżanowskiego.
Igbekeme osiągnął świetną formę, a Duarte zaliczył zjazd - nastąpiły roszady w składzie.

Jedynymi zawodnikami, którzy grzeją ławę, a prezentowali się dobrze i mogą czuć się poszkodowani są Krzyżanowski i Kutwa, których nieszczęsciem jest brak rotacji na ich pozycjach w trakcie meczu. Omić i Bozić nie dali jeszcze mocnego argumentu i bardzo chciałbym się mylić, bo wierzę w te transfery, ale nie zanosi sie na to, by jesienią jeszcze nas pozytywnie zaskoczyli. Chciałbym móc odszczekać te słowa po jakimś ich fantastycznym występie...

Niewiele szans otrzymali nasi rezerwowi - najdłużej grali w PP i zaprezentowali się słabo/przeciętnie. Nie dali żadnych argumentów, by wystawić ich kosztem dobrze grających graczy pierwszego składu. Przez to nasza drużyna przypomina trochę Nawałkową Reprezentację Polski z Euro 2016, kiedy to poza żelaznym składem nie mieliśmy nikogo gotowego wejść z ławki i nie obniżyć poziomu drużyny.

Kuziemka zagrał dziś pierwszy słaby mecz w Wiśle. Do tej pory to był najbardziej regularnie grający piłkarz formacji ofensywnej, który nawet nie notując liczb, prezentował wysoki poziom w każdym meczu.Obawiam się, że Jop przed meczem nie patrzy w szklaną kulę i nie widzi, jak w nadchodzącym meczu zagra piłkarz X czy Y. Dlatego Trener winny jest jedynie dokonania zbyt późnych zmian, bo już w przerwie Kuziemka z Lelieveldem nadawali się do posłania na ławkę rezerwowych. Dziwny był manewr z posłaniem Kawały i Nikaja do rezerw - tym razem Biedrzyckiemu nie udalo się doprowadzić do wyrównania grając na szpicy.

Reasumując - błędne jest zakładanie, że rotując składem osiągalibyśmy tak samo dobre wyniki jak grając żelazną jedenastką. Rownie dobrze Jop mógłby obrywać, że posadził będących w dobrej formie Kuziemkę/Ertlthalera/Dudę na lawce i przez to stracił punkty. Nie bawię się w stawianie śmiałych tez opartych na wróżeniu z fusów, jak co poniektórzy. Moim zdaniem, do tej pory punktowo i wynikowo wycisnęliśmy dużo więcej, niż ktokolwiek mógłby założyć przed sezonem, a pojedyncze wpadki muszą się pojawiać. Kryzys zaczyna się, gdy te pojedyncze wypadki przechodzą w serię, a tego akurat Wisła trenera Jopa jeszcze nie doświadczyła.
Pewnie że masz rację. Nie wiadomo jakie wyniki przyniosłoby rotowanie składem, ale rozegraliśmy już 15 kolejek, był czas żeby Omic czy Bozic choć raz wyszli w pierwszym składzie w jakimś meczu. Taki Erthaler może grać w przodzie na wszystkich pozycjach Jop zupełnie tego nie wykorzystuje. Zamiast zbudować grupę 15 regularnie grających to mamy 8 rąbiących od dechy do dechy i resztę wpuszczanych jak coś nie idzie. To jest poważny błąd Jopa.

Kuziemka wcale nie zagrał pierwszego słabego meczu, on może ze cztery razy zagrał dobry mecz, reszta to kilka szarpnięć w pierwszej połowie i zwykle mizeria po przerwie, a Jop nigdy go w przerwie nie zmienił jakby tomiała być jakaś kara, podobnie jest z Dudą. Co za problem teraz kiedy mamy jakiś zapas punktowy powiedzieć już przed meczem. Grasz połówkę nie oszczędzaj się i drugiemu wchodzisz po przerwie dobrze się rozgrzej. To jest elastyczność trenera, która może zbudować elastyczność zespołu. Jeżeli trener jest sztywny i przewidywalny drużynę łatwiej przeczytać i zneutralizować.

Polonia zablokowała nam gęstym ustawieniem środka pola możliwość szybkiej zmiany strony po ziemi i zgłupieliśmy. Prosiło się żeby zagrać długą piłkę na skrzydło już z obrony, była jedna próba na cały mecz na początku drugiej połowy i tyle. Miło jest opowiadać truizmy jak wszystko wychodzi i wynik się zgadza. Trudniej reagować konkretnie i trafnie na jakieś problemy. Jeżeli czy wygrywamy 5:0 czy remisujemy 1:1 trener zmienia w 60 minucie i w 80 minucie tych samych zawodników to coś jest nie tak.

Mamy szeroką i dość wyrównaną jeżeli chodzi o potencjał kadrę, poza Rodado i Letkiewiczem każda pozycja ma zastępstwo na porównywalnym poziomie. Oczywiście jeden gra w danej chwili lepiej drugi słabiej, ale ten grający słabiej może być lepszy tylko musi czasem grać anie wchodzić raz na miesiąc na 15 min. Do tej pory Jop bronił się głupawym "zwycięskiego składu się nie zmienia". Zobaczymy co teraz zrobi.
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując