|
Szanse na remis to nam wywalczył Biedrzycki swoją grą w obronie. Z gry nie zasługiwaliśmy.
I nie odkręcaj kota ogonem. Jop wystawił i trzymał na boisku ponad 60 minut niegotowych do gry piłkarzy, przez co nasza ofensywa nie istniała. Gol ze spalonego oznacza zepsutą sytuację, poza tym w kreacji była tragedia. Dopiero Duarte, Bozić i Omić wykreowali dwie sytuacje które powinniśmy zamienić na przynajmniej jednego gola.
Więc tak, winny jest Jop i jego durna "hierarchia". Nikaj strzelał dziś w rezerwach. Zamiast niego na ławce siedzieli stoperzy.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
|