|
Dziś przytrafiła się Wiśle bolesna porażka. Co się stało? Najbardziej widoczną sprawą była zdecydowanie gorsza niż zwykle dyspozycja fizyczna i ruchliwość poszczególnych zawodników: momentami graliśmy na stojąco, drużyna nie reagowała szybko i dynamicznie, co przekładało się na wolniejszy doskok, brak timingu i dokładności.
W ofensywie nie działała zwłaszcza prawa strona, gdzie młody Kuziemka rozgrywał chyba najgorszy mecz w całej rundzie. Szkoda, znacznie wcześniej powinien zostać zmieniony i to nie na Duarte, który nie dawał dokładnych dośrodkowań ani groźnych podań (poza jednym w samej końcówce do Omica), tylko na o wiele lepszego piłkarsko Bozica lub Baniowskiego.
Jop powtórzył błąd z poprzedniego meczu, kiedy postąpił tak samo i kiedy również w żaden sposób nie był to ruch, który dał odpowiednią jakość. Nie wpuszcza się na skrzydło w takim meczu zawodnika, który nie umie dokładnie dośrodkować.
Drugim powodem niewydolności ofensywny była słaba gra Dudy w roli dziesiątki. Kacper nie dawał tam potrzebnej jakości, ani dynamiki rozegrania. Jedynie dwukrotnie pozytywnie zaistniał w pierwszej połowie: raz indywidualną akcją i drugi wyjściem do piłki zakończonym strzeleniem gola ze spalonego. Tej jakości, decyzyjności i szybkości w rozegraniu bardzo dziś brakowało, Duda nie wypełnił swojej roli.
Słabiej niż w poprzednich meczach grali również obrońcy poza Biedrzyckim, który dziś był liderem formacji. Wszystkich pozostałych stać na znacznie więcej, co już pokazywali.
W drugiej linii nie można mieć większych pretensji do Carbo i Igbekeme, którzy robili, co do nich należało, pomimo iż również ich stać na więcej. Gorzej niż zwykle radziła sobie też największa gwiazda zespołu, Rodado. Brakowało na ławce drugiego sensownego napastnika, którego Jop mógłby wpuścić w takim meczu.
Pozytywne wrażenie wywarł na mnie Bozić, który wyniósł jakość po lewej stronie w ofensywie, pokazał dobrą technikę i zmysł do gry 1 na 1, a także zdolność do gubienia krycia na skrzydle i rzucenia groźnego dośrodkowania. Czyli coś, czego nie dał Fred po przeciwnej stronie.
W moim odczuciu ten mecz pokazał, że trzeba bardziej budować Bozica i Omica, którzy potrafili bardzo dojrzale reagować taktycznie i którzy widać, że posiadają indywidualną jakość, ale obecnie z uwagi na rzadką grę są pod formą i nie dają nawet części tego, co mogliby dać, gdyby byli ograni i w pełnej dyspozycji fizycznej.
Liczę, że w kolejnym meczu Bozić dostanie znacznie więcej minut, bo to jest w interesie Wisły. Trzymając go na ławce marnujemy istotny potencjał.
Bardzo dobrze, że teraz czeka nas przerwa reprezentacyjna, która umożliwi większą regenerację i powrót do lepszej dyspozycji fizycznej przynajmniej części zawodników.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"
|