|
Nie mam pojęcia co dzieje się w klubie ale wyglądało to tak gdyby nasi nie dostali na czas wypłat i po prostu nie chcieli być na boisku. Strasznie dużo niedokładności, głowy zwieszone w dół praktycznie od pierwszego gwizdka. Nie jestem jestem w stanie znaleźć innego wytłumaczenia dlaczego większość naszych graczy zagrała o poziom albo i dwa gorzej niż zwykle.
Słabo dziś presowaliśmy i utrzymywaliśmy zbyt duże przestrzenie pomiędzy formacjami. Nie szło nam też wyprowadzanie piłki z własnej połowy.
Polonia zagrała solidny mecz i wygrała zasłużenie ale gdybyśmy zagrali na swojej normalnej intensywności to nie mieliby szansy wywieźć nawet punktu.
Indywidualnie pochwalić można chyba jedynie Biedrzyckiego, Igbekeme i Erthalera którzy jako jedyni wykazywali jakąś chęć do gry. Fred tym razem zaliczył dobrą zmianę i wniósł sporo ożywienia po prawej stronie. Rodado dobrze wykonał karnego ale oprócz tego był dziś nieco przygaszony i okropnie niedokładny.
Jeśli chodzi o negatywy... Leliveld, Grujcić i Giger tym razem słabiutko. Dawali się ogrywać, wykonywali wiele niecelnych podań. Do tego Grujcić nie popisał się przy bramce Polonii z rzutu wolnego (który zresztą Giger sprokurował). Carbo poniżej swojego normalnego poziomu.
Duda i Kuziemka zasługują na swój własny akapit. Obaj byli dramatycznie słabi w tym meczu. O ile wahania formy Kuziemki jestem w stanie zrozumieć to Duda zbyt często pojawia się na tym forum jako negatywny bohater. Nie jestem w stanie zrozumieć w jaki sposób rozegrał w tym meczu całe 70 minut. Myślę, że dobrze zrobiła by mu ławka rezerwowych bo na ten moment nie wiele daje drużynie.
Minusik również przy nazwisku Jopa. Graliśmy na tyle słabo, że zmiany można było wykonać znacznie wcześniej. Nawet jeśli nasi rezerwowi nie są wielkimi piłkarzami to i tak chyba nie zagraliby gorzej niż niektórzy piłkarze którzy byli na boisku przez większość tego spotkania.
Mam nadzieję i wiarę w to. że nasi piłkarze, sztab i zarząd szybko ogarną ten "kryzys" i pozostałe mecze w tym roku wygramy.
|