Jagul napisał(a):

|
Nikt mu tego się kazał chwytać, więc daruj sobie opowieści o ryzyku. Jego wybór. Tak jak i ty wybrałeś drogę brawoszefa, który ślepo podąża za swoim guru.
|
I tu jest ból dupy. Nagle znikąd pojawił się jakiś Królewski i wprowadza własne porządki, nie oglądając się na "środowisko". Które od lat obrastało klub i ssało ile wlezie. Skończyło się i nie wróci

a dupa boli co raz bardziej.
