Jak widać, w ciągu ostatnich kilkunastu godzin uaktywnił się Kościół Uwielbienia Prezeska Akuratnego ( w skrócie: KUPA)
KUPA ogłasza więc: gadamy a nie robimy

Tfuu... robimy nie gadamy.
Członkom tej sekty nerwy jednak napięły się jak postronki i zaczęli jechać "epitetami".
Zaczęli też odmawiać litanię do nieustannego trzyletniego oczywistego awansu, którego nie było.
Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka toby ... babcia miała wąsy.
To, że zabawa w 'awans" kosztowała klub co najmniej 40 baniek to pikuś.