Wyświetl pojedynczy post
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#624
Stary 05.11.2025, 22:40
stary dziad napisał(a):Wyświetl post
Ten wpis jest wzorcowym przykładem ignorancji i manipulacji.
Nie wiem tylko w jakiej proporcji.

Przyjrzyjmy się więc szczegółom:


No dobra, byłbym w stanie nawet zaakceptować tą założoną stratę pod warunkiem, że już w pierwszym sezonie po spadku nastąpiłby awans.
Ale tak się nie stało.

Finalnie, przez trzy sezony awansu nie było a straty są.
Jest super.
Bo zarządzanie klubem piłkarskim to nie jest proste zadanie po pierwsze, a po drugie nie ma standardu gwarantującego sukces. Oceniać w takich okolicznościach jedynie przez pryzmat efektu może tylko ignorant albo manipulant.

stary dziad napisał(a):Wyświetl post
Jasne.
Mamy być dumni z osiągnięć Prezeska.
Trzy sezony w pierwszej lidze bez awansu.
Łączna strata finansowa za te trzy sezony to minimum 40 mln.
Hip hip hura.
Do hymnu z Misia przystąp!
Ale przecież "po odejściu Orlenu mieliśmy zbankrutować", po kolejnych porażkach w walce o awans również. A klub zamiast bankrutować rozwija się tworzy rezerwy, poszerza bazę sponsorów z każdym rokiem generuje większe wpływy. Buduje kadrę, której koszt jest pomijalnie wyższy, a potencjał sprzedażowy nieporównywalnie wyższy. Cały dzisiejszy świat jest oparty na długu i dopóki stać Cię żeby płacić odsetki czy raty wszystko jest ok.

stary dziad napisał(a):Wyświetl post
Błędy wynikające z naiwności czy braku doświadczenia (tak po ludzku w pewien sposób zrozumiałe) w biznesie nie są okolicznościami łagodzącymi. To jest twarda gra i za błędy trzeba po prostu płacić.
My jako klub już za to zapłaciliśmy brakiem awansu przez trzy sezony oraz wygenerowanym długiem.
Poza tym stwierdzenie, że Prezesek nie ma indywidualnych interesów jest dyskusyjne ( o czym poniżej)
Jakim biznesie? Wisła to nie fabryka butów. Poza zyskiem z którego robisz złotego cielca jest cała masa aspektów równie ważnych jeżeli nie ważniejszych niż tabelki w excelu. Budowanie społeczności wokół wartości, tradycji, wiarygodności jako podmiotu. A co do błędów, może wymienisz te błędy prezeska które zaważyły na braku awansu dotychczas. Bardzo jestem ciekawy .

stary dziad napisał(a):Wyświetl post
Zupełnie nie dostrzegasz, że "brakująca kasa" jest skutkiem jego własnego złego zarządzania.
No dobrze, przyjmuję , że Prezesek poczuwa się, że narobił manka i stara się je zasypać.
Ale uczciwe i przejrzyste by to było, jakby nie tyle co udzielał pożyczek ale wpłacił kasę na kapitał zakładowy.
Lub, jak wielokrotnie zapewniał, umorzył te pożyczki.
No i co?
No i nic.
Pożyczki nieumorzone.
Bo może chodzi o to, że co roku z tych pożyczek Wisła musi płacić na jego prywatne konto minimum 1,5 mln odsetek.
Co znaczy narobił manka? Klub miał i ma swoje zobowiązania, może wymienisz te posunięcia Królewskiego które zobowiązania zwiększały w sposób uprawniający do stwierdzenia że "narobił manka". Konkretnie. Potrafisz? Czy dalej będziesz lamentował że przez prezeska jest dług, a nie ma awansu.

Acha czyli winą jest wielką, że kiedy prezesek pożycza 10 baniek, to tak na prawdę pożycza 9, bo bańkę dostaje z powrotem. Doprawdy mistrz interesu. Dziwne że nie ma więcej chętnych na taki interes.

stary dziad napisał(a):Wyświetl post
Nie dostrzegasz podstawowej sprawy.
Skoro teraz, w tym sezonie, w czwartym sezonie pobytu w pierwszej lidze, są realne przesłanki na sukces sportowy to normalną rzeczą jest pochwała.
Ta pochwała nie anuluje krytycznego spojrzenia na poprzednie trzy sezony.
Dodać należy jeszcze, że w kwestii finansowej pozostajemy prawdopodobnie bez jakichkolwiek pozytywnych zmian.
A to już nie jest przesłanka do pochwał.
Ale zrozum, że ten sezon i jego wyniki są konsekwencją poprzednich sezonów, to jest proces. Jak się kończy zakładanie, że kasa wszystko załatwi to widać dobitnie po "projekcie" opartym na kasie i doświadczonych fachowcach.


W każdym z sezonów minionych nie byliśmy bez szans na awans, ale zawsze czegoś brakowało, taka jest piłka. To co dzieje się teraz jaką mamy drużynę jakie mamy wyniki, jakie mamy perspektywy pozwala stwierdzić jedno. Zamiast się staczać zaczęliśmy się wtaczać w każdym aspekcie, również finansowym. A będzie tylko lepiej.
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując