Wyświetl pojedynczy post
sandomingo
Senior Member
 
 
Od: 03.2005
Skąd: Wieś pod Krakowem

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#616
Stary 05.11.2025, 12:57
Ależ tutaj dzisiaj wysyp mądrości! Drozd, Wolfy, jest w czym wybierać.

Drozd: "krytykowanie Królewskiego to bezczelność". Aha. Czyli gość, który przyłożył rękę do spadku z ligi, następnie przejął pakiet większościowy akcji poprzez rodzaj szantażu w postaci Mady (do której jeszcze powrócę) a następnie buja się 4 sezon w 1 lidze zwiększając corocznie dług klubu o kilkanaście milionów złotych, kompromitujący przy tym siebie ale i Wisłę idiotycznymi odpałami w mediach społecznościowych (choć tutaj ostatnio widać delikatny postęp) oraz rzucający obietnice bez pokrycia (umorzenie pożyczek, plan 3 letni) - nie może być krytykowany bo jest to bezczelność, lub tej - jak pisze Wolfy - przejaw chorej nienawiści do niego.

Tutaj w zasadzie można by zakończyć, bo widać, że ludzie, którzy używają.takich argumentów mają poważne problemy emocjonalne (co nie jest zaskoczeniem patrząc na ich twórczość tutaj).

Ale jeszcze obiecany wątek Mady, którą Wolfy nazywa "oszustwem i oszołomstwem".
Trzeba zatem przypomnieć, że Królewski przejął akcje Jażdżyńskiego właśnie pod pretekstem Mady, którą to - miałem napisać "jak wszyscy pamiętamy" ale jak widać tak nie jest - dokładnie i wielokrotnie zweryfikował poprzez rozmaite die-dilligence itp.
Decyzję o wycofaniu się ze sprzedaży Wisły Madzie podjął.dosłownie w ostatniej chwili więc praktycznie był zdecydowany na przekazanie klubu "oszustom i oszołomom".

A co do Kwietnia - choć nie jego dotyczy ten wpis. Otóż z moich informacji (choć one oczywiście mogą być błędne) wynika, że sprawa sprzedaży akcji Kwietniowi była na bardzo zaawansowany etapie. Co doprowadziło do wycofania się JK z tych rozmów? Dwie rzeczy: mniej ważna, czyli zwycięstwo nad Ruchem w Chorzowie 5:0 oraz zdecydowanie ważniejsza: pozyskanie deklaracji od nieżyjącego pana Kokosińskiego o jego zaangażowaniu w Wisłę.
Więc tutaj też w dużej mierze zadecydował element przypadku.

I na koniec raz jeszcze co do krytyki Królewskiego: niech aktualny wynik sportowy nie przesłoni innych aspektów funkcjonowania klubu. Jak dla mnie, wycofam swoje zarzuty wobec niego jeżeli Wisła awansuje do ekstraklasy, utrzyma się w niej a prezes/właściciel zdoła zamknąć rok obrotowy bez strat. Bo mam poważne obawy, że sam awans do ekstraklasy i zwiększone z tego tytułu przychody nie pokryją wzrostu kosztów. Ale być może się mylę.
To będzie dla mnie sygnał na optymistyczną przyszłość.
Ostatnio edytowane przez sandomingo : 05.11.2025 o godz. 13:03.
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
Odpowiedz cytując