As napisał(a):

O tym właśnie mówię. Jeśli wtedy miałeś piłkarzy, którzy potrzebowali âpomacaćâ piłkę trzy razy zanim zdołali ją opanować, których przerastało zagranie dokładnej piłki do partnera i tamten musiał zawracać aby ją dostać, dla których dokładne dośrodkowanie to czarna magia to nie dziwne, że ataki wyglądały jak wyglądały.
Przecież taki Kiziemka w pierwszych bodaj sześciu meczach zrobił lepsze liczby niż Baena przez cały sezon. Tak jak mówię, sposób się nie zmienił. Zmieniła się jakość wykonania co się bezpośrednio przekłada na wyniki.
Przeciez za takiego Sobola myśmy więcej jak połowę naszych ataków palili sami niedokładnymi zagraniami, przeciwnicy nam piłki nawet zabardzo nie musieli odbierać. Sami oddawaliśmy.
|
Dokładnie. Potem na zmianę wchodziły asiory takie jak Starzyński, Olejarka, Młyński czy Żyro i było pozamiatane.
Grujcić ma lepsze podanie i prowadzenie piłki niż większość naszych ofensywnych piłkarzy w poprzednich latach. On podaje na kilkanaście metrów do nogi.
Erthaler to jest w ogóle nasz najlepszy transfer od lat. Podaje, dośrodkowuje, strzela, reguluje tempo gry i jeszcze wraca do obrony!
Weszło kilka naprawdę topowych transferów, gramy więc to samo ale nie tak samo. Pamiętam jak Sobolewski dostał na jedną rundę piłkarzy od Kiko, ale bez ławki. Jaką średnią wtedy wykręcił?