Cymes napisał(a):

Wisła Sobola i Rude czekająca aż ustawimy swoją formację w ataku pozycyjnym, a przeciwnik swoją w defensywie i następnie zaczniemy cierpliwe, krakowskie turlanie piłeczki na środku strzeliłaby z tego max 3-4 bramki.
|
O tym właśnie mówię. Jeśli wtedy miałeś piłkarzy, którzy potrzebowali „pomacać” piłkę trzy razy zanim zdołali ją opanować, których przerastało zagranie dokładnej piłki do partnera i tamten musiał zawracać aby ją dostać, dla których dokładne dośrodkowanie to czarna magia to nie dziwne, że ataki wyglądały jak wyglądały.
Przecież taki Kiziemka w pierwszych bodaj sześciu meczach zrobił lepsze liczby niż Baena przez cały sezon. Tak jak mówię, sposób się nie zmienił. Zmieniła się jakość wykonania co się bezpośrednio przekłada na wyniki.
Przeciez za takiego Sobola myśmy więcej jak połowę naszych ataków palili sami niedokładnymi zagraniami, przeciwnicy nam piłki nawet zabardzo nie musieli odbierać. Sami oddawaliśmy.