As napisał(a):

Tak, widze.
Dlugi to nie jest absolutnie zaden problem o ile masz kase na jego obsluge. Jesli stac cie na kupno pieniedzy to w czym problem? Inaczej ludzie nie kupowaliby domow czy mieszkan.
Poprostu, sensowne zadluzanie sie to nic zlego. Problem jest jesli zaczynasz zadluzac sie ponad stan. Widzac jednak, ze rok w rok dostajemy licencje to ewidentnie stac nas na dlugi.
|
Nasze zadluzenie mozna traktowac jako inwestowanie w przyszlosc. Budowa druzyny idzie dosc wolno, ale co najwazniejsze idzie w dobrym kierunku. To nie czasy Cupiala czy innego Kraka i jak to sie gada; nie od razu Krakow zbudowano i nie od razu (jak za wspomnianego Boguslawa) Wisle zbudowano!!....Jaro! Alleluja! I do przodu
