Wyświetl pojedynczy post
Stelio
Senior Member
 
 
Od: 09.2013
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#27
Stary 04.11.2025, 12:49
Moją główną obawą jest to (pomijając oczywiście brak awansu), że wejdziemy do esy, ale nie dostaniemy jakiegokolwiek wsparcia finansowego, pan Moore nie załatwi żadnego bogatego funduszu i uderzymy w ścianę. Jeśli spadniemy po sezonie to będzie dramat, nie mam nerwów do tego, żeby kibicować Wiśle będącą klubem Jojo jak ŁKS czy Teramlica. Oglądam czasami skroty meczów ekstraklasy. Jest duża różnica między esą a 1 ligą. Przede wszystkim tempo i intensywność, ale też technika piłkarzy. Bramki padają z o wiele mniej oczywistych pozycji, jest też wyraźnie wyższy poziom egzekucji sytuacji sam na sam. Coś co przechodzi w 1 lidze nie przejdzie w esie.

Z drugiej strony, na pewno podoba mi się to, że mimo całej antypatii do Królewskiego, ruchy transferowe czy budowa drużyny w końcu wydają się spójne. Nie jest to branie z łapanki polaków/słowaków/hiszpanów czy kogokolwiek pod wpływem chwilowego zachłyśnięcia się jakimś grajkiem albo małym sukcesem. Dodatkowo w sztabie mamy specjalistów a nie przedstawicieli oldschoolowej PMS opartej głównie na intuicji i ekspertyzie trenera który ostatnie wielkie sukcesy miał w latach 90.

Idealnie by było gdyby dać Królewskiemu rozwijać to co rozwija z pieniędzmi Kwietnia Ale no wiadomo, że WK w życiu by nie poszedł na taki układ. No chyba, że przekona się w Wieczystej iż nie nadaje sie kompletnie do rządzenia w klubie i pogodzi się z rolą portfela
Odpowiedz cytując