As napisał(a):

Nie podoba mi sie jednak to, ze ktos kto sie jadnak zdecydowal wtedy to wziac i trzy lata robil jak umial, licencje na lige a nawet na europe dostawal bez problemu a dodatkowo dolozyl trofeum do gabloty jest traktowany jak smiec bo byc moze teraz jak Wisla idzie wreszcie do Ekstraklasy to sie Pan Kwiecien zdecyduje.
Nie jest to fair w moim osobistym odczuciu.
|
W punkt. Nie wiem co by się musiało stać, żeby Królewski przestał być przez niektórych mieszany z błotem. Tymczasem wg mnie Wisła z nim u sterów ma większe szanse na rozwój niż z Kwietniem. Żadne pieniądze nie zasypią gigantycznej dziury w stylu zarządzania, a raczej jego braku. Kwiecień to te same stare mordy u sterów, powierzchowna potęga, zero budowy fundamentów, całkowita zależność od stanów emocjonalnych jednego człowieka.