Patryko napisał(a):

Jeśli ktoś nie widzi kompletnej przemiany tej drużyny, spowodowanej wymianą 3/4 składu defensywy, to jest chyba ślepy.
W końcu nie zawalamy meczów przez katastrofalne błędy indywidualne obrońców, cała linia defensywy jest w tym aspekcie bardziej niż solidna.
W końcu mamy na ŚO gościa, który posyła piękne piłki do przodu, nie robiąc przy tym bezsensownych kółeczek z podaniem do boku.
Tak jak Lelieveld jest na poziomie porównywalnym do Mikulca, tak na PO jest przepaść w jakości na korzyść Gigera.
Biedrzycki też wygląda zupełnie inaczej, kiedy ma obok siebie ludzi, na których może polegać.
|
Oczywiście, że obecny blok defensywny jest lepszy. Dokładnie to o 0,13 straconej bramki na mecz mniej. Oznacza to, że zamiast stracić 32 bramki w sezonie, co jest wynikiem bardzo dobrym. Stracimy 28 co jest wynikiem bliskim perfekcji, bo historycznie poniżej 25 bramek już zaczyna się kosmos. Realnie przełoży się to na jedną bramkę mniej straconą co ósme spotkanie. Przy skrajnie optymistycznym scenariuszu to 8 punktów więcej. Bardziej realnie to jakieś 2-4. Niech nawet będzie, że jeden z tych meczy miał miejsce wczoraj i dzięki temu zdobyliśmy 2 punkty więcej, ale o kompletnej przemianie można by mówić przy 0,5 i zejściu do 15 bramek co postulowali krytycy zeszłorocznej gry w defensywie uznając ją za kluczowe źródło wszystkich naszych problemów. Ślepota nie ma tu nic do rzeczy i jak zamkniesz oczy to z 0,13 nie zrobi się postulowane przez niektórych 0,5.
Natomiast jeśli chodzi o wrażenia artystyczne jeśli chcemy patrzeć przez pryzmat tego co widzimy, a nie tego co wynika z matematyki. Tu masz oba czerwa Biedrzyckiego z poprzedniego sezonu.
https://youtu.be/GGRTCX0FJuU?si=8BJi4hn_rzsOsS5h&t=164
https://youtu.be/fXA_0uQmAc0?si=ZzCBz7nHe_zGUXrY&t=180
I teraz pytanie. Zaczęliśmy sobie dzięki wymianie dużej części bloku defensywnego radzić w takich sytuacjach lepiej. Czy może sytuacje gdzie stoper dostaje za kołnierz piłkę i musi wejść w pojedynek biegowy z napastnikiem/skrzydłowym prawie przestały mieć miejsce i udało nam się zredukować je niemalże do zera. Wybacz, że nie rzucę dokładną statystyką, ale jak dla mnie w zeszłym roku było tego od zajebania zwłaszcza na jesieni, w obecnym kojarzę 1-2 max 3. I ja nawet się zgodzę, że mają w tym swój udział Grujcic i Lelieveld, ale nie od strony gry w defensywie tylko w sposobie gry do przodu między innymi również przy wykorzystaniu tych dwóch zawodników redukując do maksimum wiszenie przez nasz blok na lini środkowej czasem po 5 minut. Zdecydowanie ponad tym jest jednak bronienie przez zespół jako całość i pressem zredukownie fruwania takich piłek niemalże do zera. Jeszcze raz zacytuję tutaj Jopa - "Ciężką pracę w tym aspekcie wykonują już Rodado i Julius, którzy grają wysoko. Ciężko pracują dla zespołu i z tego korzystają też bramkarz i obrońcy, bo jesteśmy kolektywem."