Cytat:
Każdy rozsądny człowiek wie, że wkład Jopa w obecne wyniki jest istotny, ale to nie jest jedyny i decydujący czynnik. Zwykłym s....ysyństwem jest próba wmawiania, że wcześniej był tu jakiś samograj, a Jop posiadł magiczną różdżkę, która dodała naszym skrzydeł, zwłaszcza jeśli się pomija ważne okoliczności.
Po pierwsze Jop, w przeciwieństwie do Moskala, mógł na spokojnie przygotować zespół w przerwie letniej. Nie musiał się tułać po Cyprze czy innym Azerbejdżanie, w dodatku ze szpitalem w kadrze.
Kolejna sprawa to bardzo dobre okienko transferowe. Od niepamiętnych czasów nowi zawodnicy mieli czas na wkomponowanie się do drużyny i nie było konieczności rzucania ich kompletnie nieprzygotowanych od razu na głęboką wodę.
O przebudowanej obronie, która przez ostatnie sezony była kulą u nogi, niektóre osoby już tu wspomniały. Jeśli ktoś nie widzi różnicy między Lelieveldem, Gigerem czy Grujčiciem a Urygą czy Jarochem, to zalecam nie tyle wizytę u okulisty, co u porządnego psychiatry, żeby wyleczył go z tej obsesji na punkcie Królewskiego.
I nie umniejszam tu w żaden sposób Jopowi, któremu należą się brawa na stojąco za dotychczas wykonaną pracę. Piszę i będę pisał, jak jest. Mądry zrozumie, a sfanatyzowanym oszołomom referatu nie starczy, bo oni i tak będą trwać w swym zaślepieniu i nienawiści.
|
Okienko było dobre m.in. dlatego, ze trenerem jest Jop i wszystkich wprowadza do składu w odpowiednim momencie orz umie wydobyć z nich to co dobre.
Tu już były tabuny piłkarzy ściąganych z La Liga 2 i wielu trenerów w różnym czasie, którzy z tych graczy nie umieli wyciągnać nic na dłuższy czas. I na pewno ci gracze to nie był materiał na punktowanie w lidze 1,5 czy tam poniżej 1,5 a każdy z treneró mógł się jedynie takimi osiągnięciami pochwalić.
Przy Jopie odpalił też Jaroch, odpalił Biedrzycki. Poprawił się Krzyżanowski i tak można wymieniać i wymieniać. Nowi grają ok, młodzi weszli na wyższy poziom, ci co byli w drużynie grają lepiej. Także tu widać rękę Jopa głównie, a nie jakieś magiczne okienko. I można by bronić tezy, że Jop ma samograja więc mu idzie, tylko, że Jop już wczesniej przejmował drużynę i wtedy z tamtym materiałem, któremu nie szło Sobolowi i Moskalowi (wiadomo puchary i duża intensywnosć meczów) robił w ciągu tygodnia inną drużynę, która wygrywała seriami. Także każdy wasz argument jak to wszystko się Jopowi dobrze układa dzięki Zaskrońcowi da się podważyć.
Nawet ilość kontuzji, któych teraz jest mniej można podporządkować zasłudze Jopa, bo jeśli za jego kadencji większosć piłkarzy jest w formie to może stosować rotację w składzie (Krzyżanowski, Kutwa, Duarte, Sukiennicki Igbekeme itd) i dzięki temu, że co jakiś mecz mogą odpocząc inni to kontuzji będzie mniej.
Jop to wszystko spiął, poukładał tak jak jego poprzednicy nie umieli tego zrobić więc ewidentnie on tu jest ojcem sukcesu.