Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#60
Stary 02.11.2025, 18:25
Dziś Wisła przede wszystkim zasłużyła na brawa, bo zrobiła dokładnie to, co trzeba - wygrała 1:0, na trudnym terenie i z niewygodnym rywalem. Nasi piłkarze byli dobrze przygotowani, zorganizowani i taktycznie przytomni. Chrobry był zespołem znacznie gorszym, który klarownych okazji miał jak kot napłakał. Defensywa i druga linia Białej Gwiazdy chodziły jak dobrze naoliwiona machina.👏

Indywidualnie show znów skradł Igbekeme. Grał znakomicie: ustawienie - profesor, operowanie piłką - elegancja, rozprowadzanie - z sensem, destrukcja - jak odkurzacz przemysłowy, do tego potrafi celnie strzelić z dystansu. Słowem: jakość, która robi różnicę.

Biegający obok niego "Wiślacki Busquets" Carbo nie był bezbłędny, ale tradycyjnie niezwykle cennie pracował w destrukcji: odbiór, asekuracja, zamykanie przestrzeni, do tego parę bardzo sensownych podań. Taki cement, dzięki któremu ściany się nie sypią.

W obronie najlepszy tym razem Giger. Ile lat czekaliśmy na porządnego prawego obrońcę? Ile? No właśnie! A teraz mamy Gigera i ja się pytam: gdzie byłeś przez te wszystkie lata, chłopcze?! 😉🙃

Dzisiaj Szwajcar grał jak man possessed. Blokował wszystko co się ruszało, wygrywał pojedynki z łatwością godną szwajcarskiego zegarka, odbierał piłki jakby były jego własnością. ALE TO NIE WSZYSTKO! Bo do tego bardzo aktywnie włączał się w ofensywę, gdzie wychodził Kuziemce na obieg i nie bał się strzelać. Po latach pustyni na tej pozycji wygląda to wreszcie jak poważny piłkarz, nie tymczasowa łata. 👏

Obaj stoperzy? Solidnie i po męsku: gra w powietrzu nasza, ustawienie nasze, wyprowadzenie piłki do przodu - mądre i celne, bez histerii i paniki. Na lewej Leileveld zrobił swoje: zabezpieczył flankę, a w ofensywie wypełniał zadania i miał walny udział przy zdobytym golu.

No i Rodado - tradycyjnie mnóstwo dobrej roboty. Strzelił ważną bramkę, do tego ciężko harował w defensywie i grze bez piłki: pressing, powroty, przepychanie się z obrońcami, wybicia z naszego pola karnego przy stałych fragmentach gry dla rywali. Z takim napastnikiem przeciwnicy mają życie o kilka procent mniej przyjemne.

Kuziemka - widać rozwój i ząb, jest groźny, fajnie szuka gry, ale po przerwie siadł fizycznie i powinien był zejść szybciej. Na razie krok po kroku podąża ścieżką Kuby Błaszczykowskiego.

Dziś nieco mniej fajnie zagrali Duda i Ertlthaler. Kacper nie rozgrywał dobrze, a swoją najlepszą sytuację skasował strzałem prosto w bramkarza. Austriak z kolei był o wiele mniej dokładny niż zazwyczaj przy egzekwowaniu rzutów rożnych. Stać go na dużo więcej, wiemy to wszyscy, on też.

Najsłabszy i najbardziej denerwujący na boisku znów był niestety Duarte. Nie chodzi przecież o to, by w tej roli kopiował Sukiennickiego.🙃Fred dał zmianę z cyklu "dramat": zmarnowana sytuacja-marzenie i ogólnie gra pod prąd. Zero plusów dla drużyny, dużo irytacji. Jop się tu pomylił - pierwszym wyborem powinien być Bozić. Mam nadzieję, że wnioski zostaną wyciągnięte, bo Duarte ewidentnie przeżywa bardzo duży kryzys formy.

Strasznie cieszy to zwycięstwo, które jeszcze bardziej buduje przewagę w tabeli. Jeśli dowieziemy zapas do zimy, to przerwa powinna być spokojna i skupiona na dodaniu do drużyny jakości pod Ekstraklasę, taką jaką niegdyś dawał na przykład Yaw Yeboah. Dzisiaj marzeniem byłaby wymiana Freda i Sukiennickiego na kogoś o takim wyszkoleniu i możliwościach.😉
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując