|
Dokładnie. Jak Carbo musnął zawodnika Stali, to sędziowie przyznają im rzut karny. Jak Biedrzycki był kopnięty w stopę w polu karnym w którymś meczu (z Wieczystą lub Odrą?), to wtedy faulu nie było, bo sędzia "zawiesił wysoko poprzeczkę". Tak samo gdy Mikulcowi złamano nogę. Jak Letkiewicz wyszedł z bramki o centymetry, to sędziowie powtarzają karnego, a naszym zawodnikom gwiżdże się spalone, których nie ma, i nawet jak z tego padnie bramka, to sędziowie nie cofnęli decyzji.
Będzie bardzo ciężko w Ekstraklasie z takim sędziowaniem. Gdy drużyny są na podobnym poziomie lub gdy rywal jest lepszy, nawet jedna taka decyzja może wpłynąć na losy meczu, tak jak to było w sezonie spadkowym w meczu z Lechem.
|