As napisał(a):

Odsuwajac ewidentne bledy sedziow (bo te sa tez w meczach innych druzyn) to rzecz, ktora mnie niemilosiernie irytuje to fakt, ze wszystkie sytuacje interpretowane sa na niekorzysc Wisly. Kazdy mecz jest pelen sytuacji z gatunku "sedzia sie wybroni niezaleznie co podyktuje" i wszystko jest dyktowane dla przeciwnikow.
Tak jakby sedziowie bali sie stykowa sytuacje zagwizdac dla Wisly. Wisla koniec koncow musi zmagac sie z dwoma zespolami, tym przciwnika i tym sedziowskim. W tym kontekscie mam wrazenie, ze wszyscy w tej lidze graja na poziomie "Normal" a Wisla na "Hard Core".
|
Zawsze tak było. Jak sędzia raz zagwizdał stykową sytuację dla nas i wywalił ciapatego z Arki to Tarasiewicz chciał się zesrać na konferencji, a media zrobiły cyrk.
Zresztą - wystarczy posłuchać kretynów komentujących w TVP nasze mecze.