MaLk napisał(a):

Cała zabawa polega na tym, że w naszym interesie jest grać (i wygrywać, oczywiście) takie właśnie mecze, w których przeciwnik się postawił.
Jednym z powodów tego, że w ostatnich latach drużyny, które "zjadały" I ligę, a potem od razu spadały z ESA w pierwszym swoim sezonie po awansie było to, że kompletnie odzwyczaiły się do takiej walki.
|
O tym już wcześniej pisałem.
Poza tym kilkadziesiąt minut strachu dobrze im zrobi na morale. Takie przypomnienie że w tej lidze każdy może się nam mocno postawić.