Markus napisał(a):

No i w końcu - przełamane. Wisła pojechała do Niepołomic, zobaczyła to ich tradycyjne nierówne kartoflisko... wygrała 3:0 w stylu, który nie zostawia miejsca na żadne "ale". Klątwa Puszczy? Tym razem gadanie dla przesądnych. Nawet ich klasycznie "surowa" murawa, nie była w stanie nam wybić z głowy ani jakości, ani planu.
Ustawienie i sens gry: "grają najlepsi"
Jop tym razem nie bawił się w eksperymenty - wystawił optymalny blok obronny i nareszcie bez Krzyżanowskiego. Zasada, o której od miesięcy piszę: grają najlepsi, a nie przede wszystkim "młodzi, zdolni"- to nie jest herezja, to normalność. (Kto ma problem z tą oczywistością, niech w końcu zrozumie, że ogrywanie młodych nie robi awansu samo z siebie. Oni muszą rywalizować i wygrywać rywalizację tak jak Kuziemka).
Lewa strona: Leileveld > Krzyżanowski, kropka
Leileveld na lewej dał dokładnie to, o czym zawsze pisałem: porządek w tyłach, mądre ustawianie i jakość w rozegraniu, plus aktywność w ofensywie - pokazywał się do gry i zamykał akcje. To po prostu lepszy piłkarz na tę pozycję niż Krzyżanowski.
Prawa strona: Giger - defensywny mur
Giger po prawej grał jak tarcza balistyczna: wygrywane pojedynki, świetne ustawienie, zero romantyzmu w kryciu. Patrząc na różnicę między nim a "tradycyjnym" Jarochem czy Szotem, to jest przepaść jakości w defensywie - wreszcie mamy na tej flance kogoś, kto najpierw myśli o zabezpieczeniu, a potem o reszcie (tak, tak - dokładnie taki profil od dawna był nam potrzebny).
(...)
|
Zauważ, że Pan Trener Mariusz Jop musiał przestawić (się) i drużynę na lewego ofensywnego obrońcę i prawego zostającego w obronie.
wolfy napisał(a):

|
Liczyć to my liczymy przychody z Ekstraklasy i Europejskich Pucharów (...)
|
Jak przejdziemy Hutnika i wylosujemy szczęśliwie kolejną rundę to wszystko jest możliwe.
Po 8 grudnia, który należy jednak "odpuścić" kolejny mecz jest 4 marca. A 4 marca to możemy już mieć awans.