ciacho napisał(a):

|
Dokładnie. Królewski dzwoni do Jopa przed każdą kolejką i grozi, że jak ten nie wystawi Sukiennickiego to może po weekendzie szukać sobie nowej roboty. Tak jest, nie zmyślam.
|
Raczej po sezonie, a przed kolejnym panowie usiedli i porozmawiali co dalej z kadrą i poszczególnymi zawodnikami. Zwróć proszę uwagę, że na wiosnę Olivier zagrał u Jopa 208 minut, z czego 90 w ostatnim meczu o nic ze Stalą, gdzie ewidentnie rotowaliśmy przed barażem z Miedzią za 4 dni, w którym Sukiennicki nie znalazł się nawet w kadrze. Nie wydaje się, żeby Mariusz miał jakikolwiek problem z jego wypożyczeniem czy przesunięciem do rezerw. Tymczasem w nowym sezonie starter ze Slovanem, starter ze Stalą. Jak z wiosny odejmiesz minuty z Rzeszowem gdzie ewidentnie wyszedł jako zapchajdziura to w szesnaście kolejek wyjdzie ich wyraźnie mniej, niż teraz po dwunastu. Co to się stało się? Jop po roku dostrzegł ukryty talent? Polecam odwinąć sobie temat meczowy z Mielcem. Tam wprost padają sugestie, bynajmniej nie moje, ale być może słuszne, że Jop wystawił Sukiennickiego, żeby go odstrzelić i pokazać Królewskiemu, że wzmocnienia na skrzydłach jednak są niezbędne. Bo bądźmy szczerzy początek sezonu ewidentnie pokazał, że w presezonie Duarte musiał wyglądać lepiej od Sukienki. To naprawdę wygląda jakby Jop wyszedł Olivierem, żeby mieć alibi, a później zaczynał już Fredem.
MaLk napisał(a):

|
Zdania są podzielone. W przypadku młodych zawodników wyplucie przez Raków nie świadczy o niczym, bo Raków wypluwa wszystkich młodych piłkarzy. Z założenia.
|
Jednych wypluwa innych łyka. Przypomnę, że ciągle świeżutki rekord transferowy wewnątrz ESA to półtorej bańki Rakowa za 21letniego Pieńke. Swoją drogą przy okazji U21 oglądałem go ostatnio 2-3 razy i mimo wątpliwości niektórych odnośnie tego transferu, nie będę zaskoczony jeśli Raków w 2-3 lata opchnie go z niezłą przebitką. Dosłownie w tej chwili jebnął Szwedom bramkę.