pepe72 napisał(a):

|
Jak się wychowałeś na kadrze Górskiego to zostało picie, przede wszystkim lekarstw na pamięć.
|
Nie, zostało picie lekarstw żeby zapomnieć i myśleć, że zawsze była taka przeciętność (okraszona Lewandowskim i do niedawna jeszcze paroma innymi) jak dziś.
Ja pamiętam Piechniczka, a selekcjoner Strejlau (wiem, że chodzi o asystenturę u Górskiego) to było coś jak dzisiaj tylko mniej drużyn niż dziś kwalifikowało się do finałów MŚ i me więc nigdzie nie wchodziliśmy.
No i przydałoby się jeszcze jakieś lekarstwo żeby jak oglądam mecz z miedzią itp. tak serce nie bolało jak sobie przypomnę kto i jak grał w Wiśle za Cupiała. To był sen, który już się nie przyśni.