|
Mi Sukiennickiego nawet trochę żal. Chłopak chyba już rozumie, że zwyczajnie nie dojeżdża na tym poziomie i nie pomoże zaangażowanie ani pracowitość jeśli po prostu słabo grasz w piłkę.
Podobnie jak Szot - ambicji (raczej) nie można było odmówić, ale co z tego jak to jest grajek na klub w którym aktualnie występuje czyli Sosnowiec, trzecioligowy średniak.
Tu powinno paść stwierdzenie, że ambitny klub musi stawiać na rozsądek a nie bawić się w litość i przechowalnie drewna i.... I wtedy otwierają się szufladki z nazwiskami, które każdy może sobie dopisać...
|