wolfy napisał(a):

Moim zdaniem więcej minut powinien dostać Nikaj kosztem sabotażysty Sukiennickiego. Niestety, Jop ma swoje wizje. A silny zawodnik z przodu na pewno by się przydał.
W tym meczu trzeba bardzo uważać żeby nie dawać rywalom stałych fragmentów gry.
|
Dokładnie tak. Nie ma tu czego dodawać poza jednym: najwyższy czas, by w Wiśle skończyć z promowaniem ludzi, którzy po prostu nie dają rady. Sukiennicki to już nie żaden "młody zdolny", tylko wieczny projekt bez efektów - ile można? Ile razy jeszcze mamy się łudzić, że może tym razem coś odpali, skoro od miesięcy odpala co najwyżej ataki frustracji kibiców?
Nikaj w ostatnich występach udowodnił, że zasługuje na grę o niebo bardziej. Ma dynamikę, ma charakter, siłę, wygrywa pojedynki z rywalami, potrafi bardziej się wpasować w rytm drużyny i nie chowa się za plecami kolegów, tylko gra do przodu. Może wejść i dać impuls, którego czasem brakowało. A Sukiennicki? Przykład klasycznej iluzji polskiej szkoły "cierpliwego inwestowania w drewno".

Trzeba wreszcie przestać się oszukiwać - jeśli ktoś ma ambicję, ale brak mu jakości, to nie jest materiał na Wisłę, tylko na wieczne sparingi w rezerwach.
Dlatego tu pełna zgoda z Wolfym: granie najlepszymi, bez względu na wiek i paszport, to nie żaden radykalizm, tylko abecadło futbolu. Nie ma tu miejsca na sentymentalne eksperymenty z rzekomymi wunderkindami, którzy potem okazują się najsłabsi na boisku, bo punkty same się nie zrobią. Wisła potrzebuje jakości. I jeśli ktoś ma problem z tak prostą zasadą, to może niech zacznie kibicować drużynie oldbojów, a nie klubowi, który walczy o awans.
