Wyświetl pojedynczy post
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8701
Stary 12.10.2025, 07:51
Bardzo wartościowa gra kontrolna z dobrym przeciwnikiem na super boisku w okolicznościach tożsamych z graniem o punkty czy awans. Tylko pogratulować obu prezesom.

Zaczęliśmy napięci jak baranie jaja, chcieliśmy grać za szybko, zbyt nerwowo, baliśmy się piłkę przyjąć zastawić, uspokoić grę. Inna sprawa, że Pogoń wyszła skoncentrowana i pewna siebie stali wysoko dobrze zorganizowani, a my próbując rozgrywać od tyłu mieliśmy problem z wyjściem z połowy. Kolejny raz rozgrywanie przez bramkarza do środka okazuje się mocno ryzykowne, ale widać Jop się uparł. Bramkę straciliśmy dość przypadkowo w zamieszaniu po strzale piłka została pod nogami, było trzech naszych i jeden portowiec, nasi patrzyli się na siebie, a tamten strzelił z 6 metrów obok słupka,Letkiewicz bez szans.
Po bramce Pogoń chyba trochę wyluzowała, a z nas też zeszło ciśnienie i gra się wyrównała próbowaliśmy grać bokami, kilka razy ładnie wychodziliśmy w równowadze, ale brakowało dokładności. Baniowski walczył ale ewidentnie musi popracować nad aktywnością w grze, kilka razy stracił okazję do przechwytu czy fajnego rozegrania przez to, że nagle się zatrzymał zamiast przewidywać boiskowe okoliczności. Całościowo jednak pozytywny występ z każdą minutą grał pewniej, podawał celnie kilka razy ładnie wrzucił, zagrał cały mecz. Z drugiej strony było niestety gorzej Wysoka gra Pogoni sprawiła, że po minięciu pierwszej linii atakujących pojawiało się dużo miejsca, Sukiennicki często dostawał piłkę w sytuacji 1/1 i pół boiska placu, tradycyjnie robił zwody 10 metrów od przeciwnika, nie było widać w jego grze jakiegoś zamiaru jak miał miejsce to biegł przed siebie, jak miejsce się kończyło chaotycznie podawał najczęściej niecelnie. Oddanie mu piłki to był koniec zagrożenia dla przeciwnika i początek problemów w tyłach, bo często po jego stratach Pogoń jechała z kontrą. Chłop się zwyczajnie nie nadaje do gry jaką chcemy grać. Może do jakiejś drużyny grającej z kontry? Nie wiem.
Pierwsza połowa pod dyktando Pogoni, ale z czasem było coraz równiej. Widać było też przewagę fizyczną Omić Erthaler, Sukiennicki dawali się przepychać, tylko Rodado Giger i Józek dawali radę.
W drugiej połowie po zmianach pierwsze 10 minut to był szok dla Pogoni. Za Sukiennickiego wszedł Duarte i wreszcie graliśmy 11/11. Komentatorzy nie wiedzieli co mówić. Pogoń była rozklepywana w środku i co chwilę jechaliśmy skrzydłem. Strzeliliśmy dwie bramki i kontrolowaliśmy mecz. Sytuacja troche się zmieniła kiedy Pogoń wyrównała, znowu dość przypadkowo. Przy linii autowej po prawej stronie, bliżej środka boiska było zamieszanie, sędzia gwizdnął faul dla Pogoni i kiedy nasi wyrażali zdziwienie, niby faulowany chłop z Pogoni szybko podał do przodu i trzech naszych zostało w blokach. W ten sposób uzyskana przewaga zakończyła się stratą bramki. Po tym golu zszedł Rodado i chyba Erthalera, a wszedł Nikaj i Staszak. Te zmiany nie wpłynęły negatywnie na naszą postawę. Nikaj kilka razy przewiózł obrońców pogoni z taką łatwością że komentator lakonicznie stwierdził "ale ma gaz" i taka jest prawda. Nikaj jest szybki i silny w dodatki nie pęka. Do karnego podszedł zdecydowanie i strzelił jak profesor. Moim zdaniem spokojnie może występować w roli Zwolaka z zeszłego sezonu, a jak się otrzaska to z racji na nieporównywalną do Zwolaka szybkość będzie dużo bardziej groźny dla przeciwników.

Podsumowując, nasza potyczka z ekstraklasowiczem pokazała, że wcale w lesie nie jesteśmy, a biorąc pod uwagę że Pogoń to nie jest przeciętniak, uważam, że w kontekście pytania "a co po awansie" odpowiedź jest prosta.

Alleluja i do przodu
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując