Jaroo1 napisał(a):

|
Wyniki Wisły, z PMSem na czele miażdżą narracje wielu osób z tego forum.
|
Szczególnie te osiągnięte w Wiśle przez Brzęczka czy Moskala, lub na przykład Tadzia Pawłowskiego, prawda?
Na kilkanaście produktów PMS pracujących w Wiśle na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat tak naprawdę nie dał sobie rady i nie sprawdził się długofalowo prawie
żaden. A Brzęczek rozczarował totalnie. Nawet Jop nie sprostał realizacji celów w poprzednim sezonie. Może teraz wreszcie będzie pierwszym wyjątkiem od reguły, od wielu, wielu lat. Trzymam za to kciuki. Takie są fakty, w pełni potwierdzające to, co wielokrotnie było tu pisane na temat wartości i jakości PMS.
Nie będę już zaczynał obśmiewania wmawiania, że to rzekoma równowaga narodowościowa określa jakość gry drużyny, a nie indywidualne umiejętności i cechy wolicjonalne poszczególnych zawodników, bez względu na to, skąd pochodzą i co mają w paszporcie.
Bo to zbyt łatwe.
To trochę tak, jakby polemizować z twierdzeniem, że samochód pojedzie lepiej, jeśli w baku będzie pół polskiej, pół austriackiej benzyny - bo inaczej "zaburzy się równowaga napędu".
Albo to tak, jakby polemizować z teoryjką, że koncert brzmi dobrze nie dlatego, że wreszcie zgromadzono sensownych muzyków w zespole, którzy potrafią grać i rozumieją nuty, tylko dlatego, że w orkiestrze zachowano właściwą proporcję np. Włochów do Czechów.
Hejterka to po prostu jak zawsze przerasta.

