Drozd napisał(a):

|
Nie chodzi o to żeby zawsze był skuteczny,chodzi o to żeby zawsze próbował, a on zwykł się poddawać zanim jeszcze spróbował. Gdyby wczoraj patrzył na piłkę jak każdy normalny piłkarz i zwyczajnie w odpowiednim momencie podskoczył żadnej bramki by nie było. Maniera żeby broniący nie interesował się piłką tylko atakującym jest totalnym debilizmem i w myśl przepisów powinna kończyć się rzutem karnym, tak jak kończy się rzutem wolnym w każdym innym miejscu na boisku.
|
W ostateczności zawsze jest szansa że podskakując zawodnik rywala go odepchnie, uderzy łokciem itp. i zamiast gola będzie faul.
Tylko trzeba podskoczyć.