To po prostu jeden z tych meczy w których choćbyśmy stworzyli 10 milionów okazji to i tak wszystko spartolimy.
Nawet Rodado dziś jak dziecko we mgle.
Niesamowite jak słabo gra dziś Wieczysta i to, że my tak cieniutkiej Wieczystej oddajemy 3 punkty za frajer.
Dostaliśmy 7 minut doliczonego czasu gry w prezencie od sędziego, ale niestety dziś to i 30 byłoby za mało.
NO KUR... WRESZCIE! JEST !!!!!!!!!!!!!!!
Tu powinno być luzem z 5 : 0, nie wiem co my dziś na tym boisku z przodu robiliśmy. W indolencji przodowali dziś Rodado i Duarte, ale nie tylko oni - to był jakiś kosmos.
/aż pomyliłem tematy z emocji/

