Fra Mat w swoim wpisie kolejny raz dał popis tworzenia alternatywnej rzeczywistości. Statystyki, które wrzuciłem, plus nagrania z meczu, pokazują jasno: diagonalne piłki Carbo były, i to nie pojedyncze "próby", tylko normalny element jego gry. Skąd on wziął bajkę o 75% podań do tyłu lub w bok? Z czapki. Nie ma takich danych To niczym niepoparte chciejstwo - klasyczne fra-matowe wymyślanie danych, a potem dorabianie do tego bajeczek.
Co do efektu podań w pole karne - to już w ogóle popis ignorancji. Przecież czy takie podanie kończy się golem, czy piłką na trybunach, zależy głównie od strzelca i różnych dodatkowych elementów, nie tylko od podającego. I tu Carbo nie odstawał - bo ani Duarte, ani Rodado, ani Kuziemka nie mieli z tych piłek lepszego efektu. Ale tego Fra Mat już nie zauważy, bo mu nie pasuje do narracji.
Pisanie, że Carbo nie grał długich diagonalnych piłek, to zwykłe kłamstwo. Było ich kilka - i to wyraźnie więcej niż mieli inni. Fakty są czarno na białym, a on próbuje z tego zrobić "tylko kilka procent". No cóż - matematyka według Fra Mata to najwyraźniej metoda "jak mi pasuje, tak policzę".
I o to się właśnie rozchodzi - Fra Mat ma problem, że Markus nie nagina rzeczywistości tak jak on, tylko ją prostuje. Dlatego nagle wciska kit o "rzekomym naginaniu rzeczywistości" - bo mu się rozsypuje jego własna bajka. Dokładnie tak samo jak w innych tematach: o Sukiennickim, którego widział jako piłkarza jeszcze lepszego od Carbo, albo o rozmowach Rude z Jopem, które on sobie dopowiada na podstawie jednego ujęcia kamery. A z jednego ujęcia nie da się ocenić, kto kogo słucha, a kto kogo ignoruje - kto coś takiego sugeruje, pokazuje tylko, że jest niespełna rozumu.
Fra Mat nie ma bladego pojęcia, co Rude myślał o Jopie, ani czy nie uważał, że w klubie są osoby lepiej znające specyfikę pierwszej ligi. Takie "tezy" to kalki chorej wyobraźni forumowego fabulisty, który kreuje sobie rzeczywistość, żeby pasowała do jego narracji. A potem zarzuca innym "naginanie faktów".
Krótko mówiąc -cały ten jego wpis to klasyka: zero twardych danych, zero logiki, same fantazje i chciejstwa. A jak fakty nie pasują, to je sobie po prostu wymyśli.