Patryko napisał(a):

Podał mu piłkę
|
Szach i Mat
Tamta sytuacja to był festiwal błędów Brody, rozpoczęty podaniem do obstawionego Carbo ustawionego przodem do bramki, a zakończone wpuszczeniem szmaty której wpuścić nie miał prawa. Nasz bramkarz miał trzy okazje żeby przerwać tą sytuację, nie skorzystał.
Po złym podaniu mógł i zwrotce od Carbo mógł jeszcze:
- wywalić piłkę w trybuny (ew. dobrze podać Biedrzyckiemu)
- wypiąstkować dośrodkowanie (teoretycznie, nie umie grać na przedpolu i nie czuje odległości)
- obronić strzał przy swoim krótkim słupku.
Carbo też mógł wywalić na aut, ale skoro trener wymaga rozgrywania od bramkarza...