Markus napisał(a):

|
W destrukcji błyszczał też Marc Carbo - ustawiał się perfekcyjnie, czytał grę, blokował Polonii środek pola, a do tego zagrywał precyzyjne diagonalne piłki, które pozwalały szybko przenosić ciężar gry. To był występ z kategorii tych, które budują autorytet zawodnika w drużynie, pomimo kilku gorszych zagrań w drugiej połowie.
|
Tradycyjnie doczepię się do występu Carbo.
Tak - 100% racji - w destrukcji Carbo był wczoraj wyśmienity, natomiast gra do przodu w jego wykonaniu już nie wyglądała tak różowo.
Koncertowo psuł większość długich podań - albo podawał zbyt lekko, tak że rywale łatwo przejmowali te piłki, co prowadziło do zagrożenia, lub niecelnie, albo nie w tempo.
Jeśli to było podanie do tyłu, do boku, lub do przodu, ale na kilka metrów - były celne.
Pozostałe w większości - nie.
Być może wygląda to tak, że jestem hejterem Carbo, ale nic z tych rzeczy.
Doceniam jego znakomite ustawianie się, umiejętność odebrania piłki rywalowi w środku pola, umiejętność uspokajania gry, technikę i ogólnie czytanie rywala.
Jednak nie widziałem żadnego "precyzyjnego" diagonalnego podania.
W tym elemencie Carbo wczoraj większość wykonywał niechlujnie i słabo.
No i oczywiście - też uważam, że i tak Carbo nadal jest w środku pola nie do zastąpienia, ale trzymajmy się realiów.
Zanim ktoś nazwie mnie hejterem, czy coś podobnego, niech przeczyta mój podpis.