masada napisał(a):

Przecież Rodado nieomal z niczego strzelił dziś dwie bramki: raz wyciągnął obrońca asekurując słupek, potem świetna parada bramkarza. Był podwajany, potrajany, orał z przodu jak chłop pańszczyźniany, nie wiem, czego można od niego jeszcze oczekiwać.
W końcu dobry mecz Duarte: ogromny udział przy bramce, gdy pięknie zamarkował strzał i przepuścił piłkę do Igbekeme.
|
W pełni się zgadzam! Dodam jeszcze, że Fred dosłownie jeździł na tyłku w tym meczu. Jak widać mało kto tutaj patrzy na pracę skrzydłowych w defensywie a prawda jest taka, że braku zaangażowania w obronie nie można mu odmówić.