|
9% to niby dużo a tak na prawdę 3 mecze to jest nic. Możliwe jest aby 3 mecze wygrać na farcie, niezasłużenie, przez błędy sędziego, po samobóju rywala, po klopsie bramkarza itd Nie trzeba się bić o top 1, można nawet być w dole tabeli i tak się może ułożyć sytuacja, że będąc cieniasem wygra się jakieś 3 mecze z dupy.
I własnie w każdym sezonie to może zrobić różnice. Jakieś 3 dziwne zwycięstwa, jakieś niezasłużone, jakieś poprzepychane mecze itd
Dlatego wszelkie założenia nigdy nie mają sensu bo do końca sezonu nie wiadomo ilu klubom wpadnie te kilka dodatkowych oczek znikąd.
Nawet terminarz jest nierówny, i np Śląsk zagrał z mocną Wisłą - poległ. Wieczysta zagra prawdopodobnie z Wisłą w formie średniej/słabej. Rewanże mogą znowu się tak ułożyć, że na Ślask wyjdziemy napompowani i ich rozjedziemy, a z Wieczystą znowu będzie dołek formy. Efekt? Ślask dostaje dwa razy lanie od drużyny powiedzmy na poziomie ekstraklasowym, a Wieczysta w tej samej lidze, z tą samą Wisłą, ma dwa łatwe mecze i może zamiast 0, ugrać 6 pkt. Także nawet dwumecz i aktualny poziom rywala w meczach może wywrócić do góry nogami tabele.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|