MaLk napisał(a):

O ile z tym,. że rywale zaczęli z nami grać inaczej niż na początku sezonu (a jednocześnie tak, jak w poprzednich sezonach, kiedy dawało to im wyniki) ciężko jest się nie zgodzić, zwłaszcza że wszyscy to przewidywali także ze względu na potencjał drużyn, z jakimi teraz gramy, to jednak trochę bez sensu wyjeżdżać ze statystykami olewając kontekst boiskowy.
Oprócz tego, co wymienił Wolfy, trudno nie zauważyć, że Łęczna grała w tym meczu przez 35 minut mając o jednego piłkarza mniej - zresztą przez 27 minut gry w osłabieniu też w praktyce bronili korzystnego dla siebie wyniku.
Innymi słowy, Łęczna w tym meczu zagrała łącznie 8 (słownie: osiem) minut, w których nie musiała niczego bronić i musiała atakować nie majac nic do stracenia. O tym, że przez te 8 minut, grając przy tym w 10 na 11 była w stanie wypracować sobie sytuacje w sumie lepsze niż my w ciągu całego meczu, nawet nie chce mi się wspominać. Przecież tam w tej wrzutce na koniec spokojnie mogło się skończyć bramką.
Jakby ktoś nie wiedział - nasze łączne xG w tym meczu jest takie "wysokie" tylko dlatego, że składa się w mniej więcej połowie dorobku z rzutu karnego po głupiej ręce w niegroźnej sytuacji z boku pola karnego, czyli z elementu niewypracowanego w grze.
|
Miałem to w sumie dodać, ale zapomniałem. xG karnego to między 0.76 a 0.79. A karny nie był wynikiem jakiejś niesamowicie groźnej akcji, tylko frajerstwa/zmęczenia lewego obrońcy Łęcznej (gdzie chłop większość takich pojedynków wygrywał z łatwością).
Tak więc nawet statystycznie prezentowaliśmy się bardzo słabo na tle drużyny ze strefy spadkowej. No chyba że ktoś podnieca się bezsensownymi (czytaj - nie zdobywającymi terenu) podaniami i traktuje je jako wskaźnik rzekomo wyższej kultury gry.
Łęczna była - zespołowo - zdecydowanie lepsza od nas w tym meczu. Mieli gorszy skład indywidualnie, nie mieli ławki, stracili zawodnika i karnego po prostych błędach indywidualnych (co w sumie też podchodzi pod wcześniejsze przyczyny), ale na boisku byli lepsi. Między innymi dlatego że grali szybko piłką, mieli znacznie mniej spowalniających podań w fazie ataku. To jest wskaźnik lepszej taktycznie drużyny.