FraMat napisał(a):

Przecież nawet grając z drużynami stawiającymi autobus da się strzelać bramki, niekoniecznie mając wysokiego napastnika.
- Pokazał to wczoraj Grujcic strzelając z dystansu.
Jeśli nawet po takim strzale piłka nie wpadnie do bramki, ale odbije się od słupka/poprzeczki bramkarz ją odbije, to zawsze szybki, sprytny napastnik ma szansę na dobitkę.
- Pokazał to wczoraj tez Duarte (?) nastrzelając rękę obrońcy. Zawsze w takiej gęstwinie jest szansa na podyktowanie rzutu karnego, czy to przez rękę rywala, czy to przez zbyt twardą grę obrońców. Zawsze też odbita od nogi/głowy obrońcy piłka może trafić do bramki.
- No i wymuszanie stałych fragmentów przed polem karnym - wtedy w polu karnym rywala są też nasi stoperzy, więc nie ma wytłumaczenia, że mamy tam zbyt niskich piłkarzy.
|
Ja nie sugeruje, ze nie da sie miec farta. Czasem wejdzie ci strzal rozpaczy, lub ktos sie koncertowo obetnie i strzelisz. Wiadomo, zdarza sie. Ja mowie o zwiekszeniu swoich szans na gola poprzez wprowadzenia zawodnika, ktory "kontruje" taktyke przeciwnika.
Prowadzac dyskusje na ten tamt juz wielokrotnie, musze powiedziec, ze jest to dla mnie niezrozumiale dlaczego ludzie uwazaja, ze wysylanie stoperow w pole karne na wrzutki ze stalych fragmentow gry jest totalnie logiczne ale krytykuja pomysl wprowadzenia wysokiego napastnika na wrzutki z gry.
Trzy lata obserwujemy meczenie sie z autobusiarzami i ile razy sie nam udalo im strzelic? Na palcach dwoch rak policzysz kiedy odwrocilismy niekorzystny wynik.