As napisał(a):

Dokladnie. To widac golym okiem. Pierwsze 6 meczow - co bylo dla mnie wielkim zaskoczeniem - przeciwnicy po stracie pilki probowali ja nam odbierac na naszej polowie. To jest dla nas woda na mlyn, szybka dystrybucja pilki, do tego szybcy skrzydlowi i lapalismy ich na "wykroku". Dodatkowo wchodzily nam stale fragmenty.
Nastepnie od meczu z Miedzia przeciwnicy po stracie wracali odbudowywac pozycje obronne i przyjmowac nas przed polem karnym. My od spadku wlasciwie meczymy sie w takich meczach bo nie mamy ludzi do takiej gry. Srodkiem jest zbyt gesto dla nas a na wrzutki mamy za malych pilkarzy.
|
Nie wypada się nie zgodzić.