Drozd napisał(a):

To co odwaliłi podając do Carbo nie wiadomo po ch... i potem nabijając Biedrzyckiego bo piłka mu się od kulasów odbija jak od bukowego kołka to jedno. Ale co on zrobił przy strzale głową? Przecież on się k... przewrócił tam gdzie stał, a że ustawia się jak upośledzony to wpada wszystko co leci w bramkę.
To jest właśnie pieprzenie Jopa. A dziennikarzyny siedzą jak baranki na tych konferencjach.
|
Powtórzę: Broda jest słaby na linii, Broda nie umie wychodzić, Broda słabo gra nogami.
Nie ma się co dziwić że w obronie jest pożar skoro każdy celny strzał to niemal pewna bramka. Goście z Łęcznej ładują z 30-tu metrów bo wiedzą że gramy bez bramkarza! I gdyby piłka szła w światło bramki - byłby gol.
Jak długo będzie Jop wystawiał tego paralityka?
Druga sprawa - nie licząc podań do bramkarza Krzyżanowskiego do karnego nie mieliśmy chyba celnego strzału na bramkę, nawet grając w przewadze. Przecież to jest dramat!
Karherop robił sobie podśmiechujki z Górnika jacy to z nich leszcze - mogą mówić o pechu że nie zdobyli na nas minimum punktu, trzy z przebiegu meczu też nie byłyby niczym dziwnym. Mieli lepszą obronę i lepszą kreację.
No sorry.