Na tle szmatona to pchałbym nawet juniora do bramki, bo ten paralityk sam stwarzał zagrożenie pod własną bramką. Pewnie gdyby teraz bronił to po takiej ilosci meczy w tej rundzie jak Broda z 5 razy by zaliczył:
- pusty przelot
- podanie pod nogi napastnika
- przewrócenie się w bramce bez powodu
Nie pisz juz o mnie deklu.