|
Zaskrońcowi może pomóc jedynie wygrywanie - niekoniecznie dobra gra, po prostu punktowanie - i awans. Inaczej to może dalej gadać swoje, opowiadać bajki czy bić pianę na X i nic nigdy się nie zmieni. Praca, awans, praca, praca, praca.
On im mniej .......i czy to po alko czy bez alko, tylko lepiej. Niezależnie czy są wyniki czy nie, lepiej żeby wiele nie gadał, bo nie od tego jest i sukcesów tym nie zrobi.
Ja widzę, że wiele się nie zmieniło. Moore to jest takie chwytanie się brzytwy, tak jak myślałem. Chłop tu jedyne co to może przyciągnie sobą kogoś z kasą, może rzuci kilka ciekawych pomysłów i na tym się jego rola skończy. Zaskroniec go ogarnął po to żeby dać nadzieję sobie i nam, mieć przykrywkę jak prężnie działa. A tak na prawdę za obietnicę i wiarę, że coś pomoże, oddał mu ileś tam akcji. Robota jak się zrobi, poniekąd sama to Piotrek zarobi na tym jakaś kasę albo po prostu będzie się cieszył że w takiej zabawce jak Wisła ma swoje udziały.
W Wiśle jak to w Wiśle. Może być pięknie a wystarcza dwie kolejki żeby demony wrocily. O ile w lidze nadal możemy szybko uciekać innym, to ostanie dwie kolejki balonik przebiły ale co najgorsze uwolniły z Zaskrońca pokłady żółci w internetowych xd także jak widać, sytaucja jest stabilna ale... chujowa. Skoro niby jest dobrze ale szefów nie trzyma ciśnienia z powodu małego pierdu w wynikach, to znaczy że tak dobrze nie jest jak by się chciało
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|