W sobotę było wiekopomne spotkanie na UJ z Wielkim Peterem Moorem a tu cisza...
No więc przytoczę, za niezastąpionym red.Karczem, parę tez.
Ale dodaję też moją refleksję.
1.NAJPIERW TRZEBA WYDOSTAĆ SIĘ Z TEJ PIEPRZONEJ PIERWSZEJ LIGI
Dobrze, że to powiedział bo my kibice Wisły w swoich drewnianych kurnych chatkach nigdy byśmy na to nie wpadli.
Dla nas przecie pierwsza liga to naturalne środowisko a działania Prezeska w ciągu ostatnich 3 sezonów tylko nas w tym utwierdziły
A mówiąc serio-TAK, TAK, TAK.
Tylko jest jeden problem, trzeba mieć PINIĄDZE oraz mądrze zarządzać.
Jak to się robi jak się ma PINIĄDZE?
Nie trzeba daleko szukać.
Wystarczy popatrzyć na taki inny klub z Krakowa.
Właściciel daje PINIĄDZE i w ciągu 5 sezonów awansował o 4 poziomy rozgrywkowe.
A teraz jest naszym konkurentem w boju o awans.
I dalej kasa idzie ostro.
Wiec pytam- czy u nas też tak będzie?
2. NIC NIE STOI NA PRZESZKODZIE ABY JAK WISŁA WRÓCI DO EKSTRAKLASY TO WALCZYŁA O NAJWYŻSZE MIEJSCA.
Naprawdę ?
To się tak samo zrobi ?
Bez PINIĘDZY

?
Taki przykład z wiślackiego podwórka.
Nie tak wcale dawno temu Wisłę ( która w tym czasie była bez perspektyw) przejął człowiek o nazwisku Cupiał (słyszał może Pan o nim?) i wskutek włożenia swoich PINIĘDZY doprowadził ją m.in do zdobycia 8 mistrzostw Polski.
A z innego, łódzkiego podwórka.
Widzew został odbudowany przez panów o nazwiskach Stamirowski i Dobrzycki.
Najpierw ten pierwszy dał swoją kasę, ustabilizował finanse i doprowadził do sytuacji, że rok w rok klub miał parę milionów zysku ( nasz Prezesek uważa że jednak straty są lepsze niż zyski

)
Potem ten drugi dołożył swoje PINIĄDZE ( trochę większe) i teraz realnie walczy o powrót do ścisłej krajowej czołówki.
Da się ? Da.
Tylko trzeba...
3.TAK NAPRAWDE LICZY SIĘ JEDNAK TO BY ZAISTNIEĆ W EUROPIE
No, niesamowite, nigdy byśmy na to nie wpadli.
Ale czekaj...
Przecie za tego Cupiała to Wisła regularnie brala udział w europejskich pucharach, dwa razy otarła się fazę grupową LM , w pucharze UEFA ( obecnie LE) rozegrała szereg niezapomnianych meczy (przykładowo Schalke)...
Czemu się tak działo?
Bo były PINIĄDZE!!!!
-------------
Małe podsumowanie.
Na spotkaniu nie padły żadne konkrety.
Były sentymentalne opowieści oraz wiecowe slogany.
Nawet jakby przyjąć, że jest jakakolwiek wizja ( o czym wielokrotnie zapewniał Prezesek) to w żadnym razie nie został przedstawiony sposób jej finansowania.
Na pewno nie sfinansuje tego Prezesek ( bo PINIĘDZY ni ma) ani Moore ( bo może i PINIĄDZE ma ale na pewno nie ma zamiaru wkładać ich w Wisłę)
A co do faktów (potwierdzonych przez Prezeska).
Przychody w poprzednim sezonie ( gdy Moora nie było wśród akcjonariuszy) wyniosły 52 mln zł a prognoza na sezon obecny ( w którym Moore jest akcjonariuszem) to 35-40 mln zł.
Czyli spadek o 25%!!!
Niech więc ten bal na Titanicu dalej trwa...