|
Odra zagrała to samo co Miedź, a że są większymi melepetami od Miedzi to strzeliliśmy im 2 gole i można było jeszcze 1-2 strzelić bo jakieś sytuacje były. Generalnie warto się przygotować na to, że każdy rywal będzie tak grał przeciwko nam i trzeba mieć rozwiązanie.
Tak samo jak Miedź, tak i Odra zagęściła środek pola, a w takich warunkach ciężar gry spoczywa na naszych skrzydłowych. No i problem jest taki, że my nie mamy skrzydłowych, którzy potrafią wygrać pojedynek 1:1. Zarówno Duarte jak i Kuziemka nie mają szczególnej szybkości i przyspieszenia, żaden z nich nie jest dryblerem. Kuziemka miał przez cały mecz tylko jeden wygrany pojedynek: w drugiej połowie zszedł do prawej nogi i oddał strzał zza obrońcy, niestety prosto w bramkarza. Niestety nie mamy żadnego skrzydłowego, a na ławce to nawet pseudoskrzydłowego nie mamy.
Do tego tracimy bramkę, która na tym poziomie nie ma prawa się zdarzyć. Najpierw Kuziemka biegnie obok rywala, który zdobywa teren, i przypatruje mu się, a następnie z zaciekawieniem przygląda się jak tamten nieatakowany dośrodkowuje. Dalej Broda, cięższy w takiej akcji o 4-5 kilo kupy w gaciach, robi to co potrafi najlepiej: czyli odbija piłkę kilka metrów przed siebie, na wprost napastnika. No cyrk.
Jop za bardzo nie miał co zrobić, bo widać było, że skrzydła nie działają ale przecież on nie ma nikogo na ławce, kto choćby trochę przypominałby skrzydłowego.
Osobna sprawa to obrona. Biedrzycki jest strasznie powolny. Po jego stronie gra jeszcze wolniejszy Lelieveld. To przepis na drugą bramkę Odry. Wydaje się, że Biedrzycki powinien błyskawicznie doskoczyć do skrzydłowego Odry ale on jest niestety zbyt wolny. Ja nie wiem, czy on się nadaje do tak wysokiej gry obronnej.
Kiepsko to wyglądało ale na 99% nasi rywale będą tak grać. Będą zagęszczać środek, zmuszając nas do gry skrzydłami licząc na to, że ani Duarte ani Kuziemka nie są w stanie przedryblować bocznego obrońcy. Miedzi i Odrze to się udało.
Demokracja: mówisz co chcesz, robisz co ci każą.
|