Dziś już można trochę bardziej na zimno.
Generalnie bardzo słaba pierwsza połowa meczu.
Mimo, że mieliśmy lepsze okazje od Odry to gra była strasznie rwana, szarpana, bez pomysłu.
Całą naszą grę ofensywną grę robiły nam indywidualne zrywy Kuziemki czy Duarte. Oczywiście Drozd jak zwykle przydroździł i chciał ich już w przerwie ściągać z murawy

Czytanie gry poziom master.
Teraz już się nie dziwię, że Igbekeme nie wychodzi z Carbo w podstawie. Oni mają zbyt podobne profile i widać, że trzymanie ich razem na murawie to zły pomysł. Dopiero po wejściu Dudy nagle nabraliśmy w ofensywie polotu i w drugiej połowie byliśmy zdecydowanie lepsi od Odry. Paradoksalnie w momencie, gdy zaczęliśmy grać lepiej i nabierać wiatr w żagle padła druga bramka dla Odry - ot, piękno futbolu.
W drugiej połowie mieliśmy wiele sytuacji, aby ten mecz rozstrzygnąć na naszą korzyść, niestety szwankowało to co ostatnio działało - skuteczność pod bramką rywala. Ten mecz powinien się rozstrzygnąć spokojnie w drugiej połowie na naszą korzyść.
Kolejny chichot losu to fakt, że kolejny raz mieliśmy okazję się przekonać, że Krzyżanowski jest lepszym obrońcą niż Lelieveld. Holender bardzo fajnie rozgrywa, jest pod prądem, ale niestety kryje na radar, zostawia wolne korytarze i dopuszcza do groźnych dośrodkowań ze swojej strony. Dziś maczał palce przy obydwóch bramkach, częściowo się zrehabilitował przypadkowo asystując przy 1 golu.
Krzyżanowski dziś w obronie robił za profesora, był za to dużo słabszy w ofensywie niż zwykł nas przyzwyczajać. Ze stoperów to Grujcic zgubił krycie przy 2 golu, Biedrzycki zagrał dobrze z tyłu i strzelił ważnego gola przed przerwą, więc jak mam któregoś wyróżniać będzie to Polak.
Broda chyba czyta forum i próbuje robić to czego nie potrafi, grać na przedpolu. Powinien był zostawić tą piłkę obrońcom, albo jak już wybija to użyć do tego odpowiedniej siły. Druga sprawa, gdzie byli wtedy nasi wracający za akcją defensywni pomocnicy. Jak na moje to kryli powietrze.
W ataku niestety zawodzący Rodado. Drugi z rzędu jego słaby mecz. Pytanie na ile to dołek formy czy efekt podwajania go i potrajania. Mi się wydaje, że jednak słabsza forma. W końcu dochodził do sytuacji, ale je niemilosiernie partolił jedna za drugą, co nie jest w jego stylu.
W skrócie na plus :
- Kuziemka
- Erthaler
- mimo katastrofalnego pudła Duarte
- Biedrzycki
- Duda
- Lelieveld w ofensywie
W skrócie na minus :
- Broda
- duet Igbekeme + Carbo (z zaznaczeniem, że Marc zaczął grać dużo lepiej po wejściu Dudy)
- skuteczność pod bramką, w czym brylował Rodado
- Lelieveld w defensywie