Wyświetl pojedynczy post
Kurz
Senior Member
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2
Stary 14.09.2025, 11:25
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Zgadzam się, ale Jop to nie Skorża, ani nawet nie Papszun. To niewolnik jednej taktyki, który zmienia piłkarzy kierując się co najwyżej zmęczeniem i kartkami, a nie po to żeby zmienić sposób gry.

Bo my "gramy swoje".
Chat GPT (nawet on wie):

Pytanie o to dlaczego polskie czołowe kluby grają słabo w obronie niskiej (tylko kawałki wyjęte z pogłębionej analizy

Polskie topowe kluby są zbudowane i szkolone głównie pod grę dominującą, a niska obrona to dla nich plan B, którego nie ćwiczą na co dzień w lidze.

To samo pytanie o Wisłę

Nawet na zapleczu Ekstraklasy Wisła miała problem w meczach, gdzie rywal narzucał jej konieczność bronienia się dłużej bez piłki.

Widać było, że drużyna ma kłopoty z cierpliwym "zabunkrowaniem się", bo jej naturalny styl to posiadanie piłki, a nie cofnięcie się do 16. metra.

Tak samo jak Legia czy Lech, Wisła nie ćwiczy na co dzień tego wariantu gry,

Dlaczego nie da się zbudować drużyny równie dobrej w obu aspektach?

Podsumowując:
W Polsce da się zbudować drużynę dobrą w ataku albo trudną do przejścia w obronie, ale nie da się połączyć obu elementów, bo brakuje:

stabilności (częste zmiany trenerów i piłkarzy),

jakości w defensywie (słabe szkolenie obrońców),

ekonomii (najlepsi i tak odchodzą),

i cierpliwości w klubach i u kibiców.

Ciągły restart, transfery last minute, rotacja trenerów - nie ma szans na równowagę w dłuższej perspektywie.

Jeśli trener ma pół roku i musi od razu "dowodzić wynikami", to buduje albo drużynę ofensywną (żeby zadowolić kibiców), albo defensywną (żeby przetrwać)
Ostatnio edytowane przez Kurz : 14.09.2025 o godz. 11:28.
Odpowiedz cytując