|
I tak to niestety będzie wyglądać, dopóki w klubie/sztabie ktoś nie skuma, jak chora i bezsensowna jest próba grania mitycznej "krakowskiej piłki" w każdym spotkaniu i w każdych okolicznościach. Wystarczy średnio ogarnięty trener, a jesteśmy w duie, bo niewiele trzeba, żeby rozczytać nasze schematy gry.
W moim sercu jedna wiara, jeden klub, jedno bicie, Wisła Kraków ponad życie!!!
|